Defeated Sanity - Psalms Of The Moribund Dodano: 2010-08-08 22:47
o kurwa!
I własciwie mógłbym zakończyć :-)
Nie wiem czemu, ale nazwa tej kapeli nie jest mi obca, mało tego, nawet sluchałem ( chyba ) tej płyty kiedyś i nie wiem czemu, gdzieś tam ją olałem ( widocznie mialem emo nastrój :-D )
Ta płyta jest cudowna!!!! Mam wrażenie że nagrali ja specjalnie dla mnie :-)
Tego własnie oczekuje od death metalu! Brutalność! Technika! Gęstość! Szybkość! Ekstrema! Chaos! Pomysł!
Jeśli ktoś uczy sie od swoich starszych kolegów ( Suffocation ) i potrafi zrobić z tego zajebisty użytek na własne potrzeby, dodatkowo wplesć w to energie swoich kolegów rówiesników ( Human Mincer, Beheaded, Alientaion Mental ) to ja w to wchodze po same kule !!! :-)
Zajebista płyta świetnej kapeli, tak powinno sie grać muzykę zwaną death metalem!
Wielki dzięki Dramen za tę recke :-)
Dodano: 2010-08-09 17:41
Cieszę się że recka się do czegoś nadała
Też ubóstwiam ten album! Zawiera w sobie wszystko co najlepsze w brutal death metalu i strasznie żałuje że album z 2010 już nie dostarcza tyle przyjemności z słuchania co "Psalms Of The Moribund" Pozdrówki
!
"Wszystko co dziwne,musi być dobre!"
Dodano: 2010-08-10 19:11
Posłuchałem sobie. Rzeczywiscie chłopaki potrafia grać, a płyta jest świetnie wyprodukowana. Niemniej jednak dla mnie jest za mało wyróżników w tej muzyce, przez co z takim Ulcerate, nile, Lykathea Aflame czy Cryptopsy nie maja sie z czym równać. Dobry album, ale nie zachwycił mnie.
.
. Dodano: 2010-08-10 19:46
Gniewkowi nie podeszło bo nie są emo progresywni hehehe i dobrze, to nie cyrk tylko death metal!
obczaiłem już ich najnowsza pozycje i zgodze sie z panem recenzentem że żeczywiście jest ona zdecydowanie słabsza od omawianej tutaj plyty, słabsze brzmienie plus zdecydowanie mniej pomysłów, szkoda... został mi jeszcze debiut do rozkminienia.
Dodano: 2010-08-11 08:35
Niet, nie podeszło, bo pierwiastek oryginalności tego zespołu jest bardzo mały :) swoja drogą to partie wokalne mogłyby byc bardziej wyraziste, bo dla mnie taki bulgot nie ma w sobie ani odrobiny brutalnosci i grozy :)
.
. Dodano: 2010-08-13 01:42
| Harlequin napisał(a): |
| Niet, nie podeszło, bo pierwiastek oryginalności tego zespołu jest bardzo mały :) swoja drogą to partie wokalne mogłyby byc bardziej wyraziste, bo dla mnie taki bulgot nie ma w sobie ani odrobiny brutalnosci i grozy :) |
z partiami wokalnymi mogę się zgodzić, zaiste ( hehe ) że nie są one haryzmatyczne przez swoją dość mało wysublimowaną gardłową maniere, ale to jest brutal death metal a nie progresywna hybra, z którą czasami możemy mieć do czynienia.
Pierwiastek orginalności? Jeśli ktoś szuka w death metalu dalekiego bądz bliskiego wschodu ( Nile, Lykathema Aflame ) w postaci introsów bądz chwili na zaczerpniecie oddechu ( bo nie ogarnia
) to faktycznie można czuć zadyszke
Dobrze że nie ma na tej płycie także Cryptopsy, bo na nowy pseudo brutal death emo core nie karzdy ma ochotę
ani też grama Ulcerate, bo taką estetykę kurewsko ciężko naśladować i nie każdemu się zresztą opłaca ta hermetyczna formuła
Szacun za to że istnieją jeszcze młode kapele death metalowe, które po prostu grają ten gatunek z pasją i pomysłem i nic więcej bo... bo to death metal... po prostu. :-)
Dodano: 2010-08-13 07:21 Zmieniono: 2010-08-13 07:27
No z tym sie zgodze :) Co by nie mówić album jest naprawde dobry, wart odsłuchu, ale po prostu nie zabił mnie i nie zachecił do tego, aby słuchac go regularnie.
.